|
Budżetowe negocjacje | |||||||||||||||||||||||||||||||
W trakcie zakulisowych negocjacji w sprawie budżetu Unii na lata 2007-13 brytyjska prezydencja usiłuje przekonać nowe kraje członkowskie do zaakceptowania mniejszych funduszy. Oferuje im różne formy rekompensaty, polegające głównie na dogodniejszych warunkach pobierania pieniędzy z unijnej kasy. Brytyjski plan jest prosty - trzeba rozbić koalicję nowych krajów Unii, którym Londyn proponuje w projekcie budżetu fundusze pomniejszone o 10 procent. Większość krajów ustąpi? W tym celu Wielka Brytania oferuje im osłodę w postaci wydłużonego okresu wypłaty, czy zaliczania podatku VAT do kosztów inwestycji, którą Unia współfinansuje. Ta strategia zaczyna przynosić owoce. Pojawiają się pierwsze sygnały z Czech i Słowacji, które wskazują, że tamtejsze rządy są gotowe do dyskusji na ten temat. Polska będzie najtrudniejszym partnerem. Polscy dyplomaci kategorycznie odrzucają brytyjską argumentację; jak powiedział jeden z nich – „Londyn chce nam teraz osłodzić cięcia dając nam to, co już mamy w kieszeni”. Problemem dla Polski, która domaga się utrzymania obiecanych jej funduszy, może się jednak okazać w negocjacjach to, że ponownie będzie w swoich żądaniach osamotniona. |
Zobacz: Ofensywa Blaira28. listopada 2005 | Świat 'Wykorzystamy całą dotację UE'28. listopada 2005 | Polska Brytyjski plan budżetu dla UE28. listopada 2005 | Biznes | |||||||||||||||||||||||||||||||
| ||||||||||||||||||||||||||||||||