BBCPolska.com
  • Pomoc
 
Aktualizacja: wtorek 29. listopada 2005, 16:04 (CET)
 
Wyślij tę stronę znajomym Wersja do druku
'Baby Boom' na Ukrainie
 
'Pomarańczowa Rewolucja'
Na świat przychodzą obecnie dzieci 'Pomarańczowej Rewolucji'
Rok po Pomarańczowej Rewolucji Ukraina próbuje dokonać bilansu zmian.

Podczas obchodów rocznicy prezydent Wiktor Juszczenko zwracał uwagę na wielki postęp - Ukraina zmierza do integracji z Europą - mówił - w kraju panuje wolność słowa, zwiększono wydatki socjalne.

Zagraniczni korespondenci, którzy po roku znów pojechali do Kijowa, zauważyli też jednak zmianę ogólnego nastroju, pewne rozczarowanie w miejsce optymizmu i wielkich oczekiwań sprzed roku.

Miniony rok przyniósł jeszcze jedną widoczną zmianę - nagły wzrost urodzin dzieci.

Rządowe zachęty

Korespondentka BBC w Kijowie, Helen Fawkes, mówi, ze na ulicach miasta rzuca się w oczy wyjątkowo duża liczba kobiet w ciąży albo z wózkami.

Ewa ma, jak mówi mi jej matka, dwa miesiące. Rodzina nazywa ją żartobliwie "dzieckiem rewolucji", bo została poczęta w okresie, kiedy jej matka, Wiktoria Seliwanowa, codziennie wychodziła na główny plac miasta żeby brać udział w demonstracjach.

Teraz, jak mówi, po raz pierwszy w życiu może patrzeć w przyszłość z optymizmem:

„Pojawiła się nadzieja, że uda się zmienić ten kraj w coś lepszego, bo zbyt długo żyliśmy w stagnacji. Wtedy nie wiedzieliśmy, czy będzie lepiej czy gorzej, ale wiedzieliśmy, że musi się zmienić.”

Na ulicach Kijowa
Na Ukrainie urodzi się w tym roku o 30 tysięcy więcej dzieci

Fala optymizmu ogarnęła prawie całe społeczeństwo, szczególnie ludzi młodych.

Może to właśnie ten optymizm i nowe nadzieje sprawiły, że jak mówią statystyki, do końca grudnia Ukrainie przybędzie o 30 tysięcy więcej noworodków.

A może do tego boomu przyczyniła się także polityka. Jeszcze podczas ubiegłorocznych protestów Wiktor Juszczenko zapowiadał, że jeśli zostanie prezydentem będzie prowadził politykę pro-rodzinną.

Po objęciu urzędu dotrzymał słowa zwiększając wysokość zasiłków dla rodzin w pierwszym roku po urodzeniu dziecka, z równowartości 40 dolarów do tysiąca pięciuset.

Skutki wyżu demograficznego najlepiej widać na oddziałach położniczych kijowskich szpitali. Panuje tu niesamowity ruch, jest - jak wszędzie słychać - pełno niemowląt, na korytarzach tłum kobiet w ciąży.

Doktor Dymitri Szawon mówi, że poprawia się jakość życia na Ukrainie, zwłaszcza w Kijowie:

„Na drogach widać coraz więcej eleganckich samochodów, wszędzie budują się nowe domy. A poza tym państwo podejmuje konkretne działania pro-rodzinne i to zachęca ludzi do tego, żeby mieć więcej dzieci.”

W swojej pro rodzinnej kampanii władze posuwają się nawet do dość nietypowych metod.

Na ulicy na obrzeżach Kijowa jest wielki bilboard - na jasnozielonym tle napis zachęcając ludzi do uprawiania seksu, żeby odwrócić negatywne trendy demograficzne.

Kijów
Ubiegłoroczne protesty zmieniły krajobraz polityczny kraju

Zadowolenie wyborców

Niedaleko w ośrodku opieki rodzinnej Eleonora Groisman prowadzi zajęcia i ćwiczenia dla przyszłych rodziców:

„Dawniej, wiele kobiet decydowało się na aborcję, bo nie stać ich było na wychowanie dziecka.”

„Poza tym po katastrofie w Czernobylu przez wiele lat kobiety nie chciały rodzić dzieci, bo obawiały się skutków zdrowotnych. I to bardzo odbiło się na liczbie urodzin w naszym kraju.”

Jak na standardy europejskie Ukraina jest wciąż stosunkowo biednym krajem.

Niektórzy, w tym Międzynarodowy Fundusz Walutowy, wyrażają wątpliwości, czy może sobie pozwolić na utrzymanie obecnych podwyższonych wydatków socjalnych.

Dla rządu najwyraźniej ważniejsze jest jednak zadowolenie wyborców i utrzymanie poczucia bezpieczeństwa. Jeśli o poczuciu tym może świadczyć liczba urodzin, to polityka ta wyraźnie skutkuje.

 
 
ZOBACZ TEŻ
 
 
Wyślij tę stronę znajomym Wersja do druku
 
  O nas | Napisz do nas | Pomoc
 
BBC Copyright Logo ^^ Powrót
 
  Strona główna | Archiwum dźwiękowe | Business English | Everyday English
|English Grammar
 
  BBC News >> | BBC Sport >> | BBC Weather >> | BBC World Service >> | BBC Languages >>
 
  Pomoc | O nas | Napisz do nas