BBCPolska.com
 
Aktualizacja: środa 21. września 2005, 12:28 (CET)
 
Wyślij tę stronę znajomym Wersja do druku
Co się zdarzyło w Basrze?
 
Basra
Zdjęcia przedstawiające płonącego żołnierza wstrząsnęły brytyjską opinią publiczną
Okoliczności uwolnienia siłą dwóch brytyjskich żołnierzy w Basrze wywołały falę spekulacji, zarówno co do okoliczności zajścia, jak i jego powodów. Irackie władze oskarżają brytyjską armię o bezprawne użycie siły przeciw policjantom, armia odpowiada, że istniało realne zagrożenie życia zatrzymanych żołnierzy. W tle natomiast przewija się temat jednostek specjalnych, działających skrycie w Iraku.

Z informacji podawanych przez armię rysuje się następujący scenariusz wydarzeń:

Dwóch operatorów SAS ( Special Air Service, elitarnej brytyjskiej jednostki zajmującej się rozpoznaniem i operacjami za liniami wroga), wracając z jednej z misji zostało siłą zatrzymanych na posterunku irackiej policji. Doszło do wymiany ognia, w której zginąć miało, według irackich władz, dwóch funkcjonariuszy. Żołnierze poruszali się nieoznakownym samochodem. Jak twierdzą Irakijczycy, znaleziono w nim materiały wybuchowe, broń maszynową, specjalistyczny sprzęt łączności, a także peruki oraz elementy arabskich strojów.

Charakteru misji, jaką wypełniali zatrzymani żołnierze nie ujawniono.

Żołnierze SAS
Uwięzieni przez Irakijczyków żołnierze SAS

Pojawiły się jednak nieoficjalne informacje, że mieli oni obserwować irackich policjantów z jednostki w Basrze, podejrzanych o korupcję i bliskie kontatkty z miejscowymi liderami anty-rządowego ruchu.

Analitycy podkreślają, że mogłoby to wyjaśniać m.in., dlaczego po zatrzymaniu żołnierze nie zostali przekazani brytyjskim władzom wojskowym, trafili natomiast, jak twierdzą Brytyjczycy, w ręce ekstremistów.

Transportery w ogniu

Być może posiadali niewygodne dla policjantów informacje, a być może była to zemsta za działanie przeciw skorupowanym policjantom?

Mężczyźni po zatrzymaniu trafili do głównej komendy policji w Basrze, co potwierdza jeden ze świadków, który twierdzi, że przez pewien czas był z nimi zamknięty w celi.

Kiedy pod komendą pojawiły się pierwsze transportery opancerzone typu Warrior, czekał na nie tłum Irakijczyków uzbrojonych w koktajle Mołotowa.

Dwa obrzucone butelkami z benzyną pojazdy stanęły w ogniu. Brytyjskie władze wojskowe twierdzą, że tłum inspirowany był przez znanych władzom ekstermistów, a nawet policjantów.

Basra
Brytyjscy wojskowi twierdzą, że zajścia w Basrze inspirowali przeciwnicy obecnych irackich władz

Brytyjskie siły wycofały się i rozpoczęto negocjacje z lokalnymi przywódcami, które trwały kilka godzin, nie przynosząc efektu.

Wtedy zapadła decyzja o szturmie na komendę i główne więzienie w Basrze. Tym razem użyto większej liczby Warriorów oraz żołnierzy. Wozy wdarły się na teren komendy, burząc otaczający ją mur.

Cel: odbić żołnierzy

Było to jednak niemal podręcznikowe odwrócenie uwagi od głównego celu operacji. Kiedy uwaga tłumu skupiona była na wydarzeniach rozgrywających się wokół komendy policji, w tym samym czasie żołnierze SAS odbijali swoich kolegów uwięzionych kilkanaście domów dalej, w jednej z willi. Ten atak trwał zaledwie kilka minut i zakończył się sukcesem. Uwolniono więźniów, jak twierdzą brytyjskie władze wojskowe w Iraku, ratując ich od pewnej śmierci. Zatrzymano także mężczyzn, którzy pilnowali Brytyjczyków.

Basra
Irackie władze lokalne oskarżają Brytyjczyków o nadmierną brutalność podczas ataku na komendę policji

Irackie władze krytykują brytyjskich wojskowych za użycie siły, nie pojawiła się jednak dotąd odpowiedź na podstawowe pytanie: dlaczego brytyjscy żołnierze nie zostali wydani w ręce władz wojskowych? Jednym z argumentów na rzecz siłowego rozwiązania, jakie przytaczają wojskowi jest obawa, że operatorzy SAS mieli trafić w ręce ekstremistów z ruchu wspierającego radykalnego duchownego Muktadę As Sadra. Następnie mogli zostać wykorzystani jako zakładnicy, na przykład w celu doprowadzenia do wymiany za zatrzymanych przywódców rebelianckich.

Kto jest wrogiem?

Przy tej okazji rozległy się też głośno wyrażane obawy o skuteczność działania irackiej policji i jej stopień lojalności wobec nowych władz Iraku.
Doradca ds. Bezpieczeństwa Narodowego Iraku Muwafak Al Rubaie wyraził opinię, że siły bezpieczeństwa zostały zinfiltrowane przez powstańców. Podobne podejrzenia wyraził też już w lipcu amerykański Departament Obrony, twierdząc, że w szeregi policji trafiają nie tylko kryminaliści, ale też powstańcy.

Analitycy podkreślają, że to zjawisko bardzo niebezpieczene dla nowych irackich władz, które w znacznym stopniu utrudnia zwalczenie rebelii w Iraku.

Jak mówi pułkownik Bill Dunham, szef sztabu miedzynarodowych sił w Basrze, jednym z zadań dla wojsk koalicji pozostaje więc nie tylko zwalczanie powstańców w terenie, ale też i w szeregach irackich sił bezpieczeństwa. Prawdopodobnie przy udziale elitarnych jednostek specjalnych takich jak SAS.

 
 
ZOBACZ TEŻ
 
 
Wyślij tę stronę znajomym Wersja do druku
 
  O nas | Napisz do nas | Pomoc
 
BBC © ^^ Powrót
 
  Strona główna | Archiwum dźwiękowe | Business English | Everyday English
|English Grammar
 
  BBC News >> | BBC Sport >> | BBC Weather >> | BBC World Service >> | BBC Languages >>
 
  Pomoc | O nas | Napisz do nas