BBCPolska.com
  • Pomoc
 
Aktualizacja: czwartek 18. sierpnia 2005, 13:14 (CET)
 
Wyślij tę stronę znajomym Wersja do druku
Nowe szkoły- stare wspomnienia
 
Szkoła w Biesłanie
Nowe szkoły w Biesłanie czekają na uczniów
Steve Rosenberg, BBC

Rodzice, nauczyciele i uczniowie energicznie klaskali, gdy dyrekcji dwóch nowych szkół w centrum Biesłanu przekazywano symboliczne, ogromne klucze.

Szkoły powstały za pieniądze moskiewskich władz.

Burmistrz Moskwy Jurij Łużkow brał udział w ceremonii.

W swoim przemówieniu mówił, że rok temu doszło w Biesłanie do "najbardziej nieludzkiego aktu w historii ludzkości".

To właśnie wtedy uzbrojeni napastnicy zajęli biesłańską Szkołę nr 1.

Oblężenie w Biesłanie
Nawet ci, którzy przetrwali, wciąż pamiętają dokładnie, co działo się przed rokiem

Trzy dni później w eksplozjach i od strzałów zginęło 330 zakładników. Wśród zabitych połowę stanowiły dzieci.

Większość nauczycieli i uczniów, którzy przetrwali oblężenie, ma teraz chodzić do nowej szkoły przy ulicy Kominternu. Niedaleko niej znajdują się ruiny szkoły, w której przez trzy dni trwał dramat zakładników.

Bolesne wspomnienia

Po ceremonii otwarcia nowych palcówek rozpoczęło się ich zwiedzanie.

Szkoły wyposażono w nowoczesne pracownie komputerowe i inne błyszczące nowością sprzęty.

Oblężenie w Biesłanie
Połowę ofiar tragedii w Biesłanie stanowiły dzieci

Wielu zwiedzających przywoływało jednak wspomnienia, które nie pozwalały cieszyć się nowymi szkołami.

"Te szkoły są bardzo piękne, ale nie możemy być do końca szczęśliwi' - mówiła Larysa, nauczycielka. 'Kiedy wchodzimy do nowego budynku, wciąż stają nam przed oczami nauczyciele, którzy zginęli. Dzieci zabite wtedy".

Mieszane uczucia po pierwszej wycieczce po nowej szkole miała również 16-letnia Viana:

"Wygląda ładnie! Ale jak pomyślę o tym, jaką cenę z istnień ludzkich trzeba było zapłacić, żeby te szkoły powstały, to czuję ogromną nienawiść do tych, którzy wzięli wtedy zakładników".

Biesłan
Pamięć zakładników nie pozwala im cieszyć się w pełni z nowych szkół

Na uroczystość przyszła także matka, która przeżyła oblężenie. Była wtedy w szkole z trzema córkami. Przeżyły dwie... Najstarsza córka zginęła.

"Po co nam nowe szkoły? Nie ma w Biesłanie dość dzieci, by je zapełnić. Nasze dzieci są martwe".- mówiła płacząc.

Nowe szkoły - nie tylko w ocenie lokalnych władz - odbierane są jako znak, że Biesłan stara się wrócić do normalnego życia. I przesłonić wspomnienie tragedii jakimś pozytywnym znakiem.

 
 
ZOBACZ TEŻ
 
 
Wyślij tę stronę znajomym Wersja do druku
 
  O nas | Napisz do nas | Pomoc
 
BBC Copyright Logo ^^ Powrót
 
  Strona główna | Archiwum dźwiękowe | Business English | Everyday English
|English Grammar
 
  BBC News >> | BBC Sport >> | BBC Weather >> | BBC World Service >> | BBC Languages >>
 
  Pomoc | O nas | Napisz do nas