http://www.bbcpolska.com

poniedziałek 21. lutego 2005, 19:41 (CET)

Bush w Brukseli

Amerykański prezydent wezwał w Brukseli narody europejskie do puszczenia w niepamięć niedawnych waśni związanych z wojną w Iraku oraz do wzmocnienia współpracy transatlantyckiej.

Prezydent wygłosił na forum liderów Unii Europejskiej i NATO przemówienie w pierwszym dniu pierwszej roboczej wizyty w Europie po rozpoczęciu drugiej kadencji.

„Sojusz Europy i Ameryki północnej jest głównym filarem naszego bezpieczeństwa w rozpoczętym wieku. Dwustronny handel jest jednym z motorów napędowych światowej gospodarki (...)".

"Nasza silna przyjaźń jest niezbędna do zapewniania pokoju i dobrobytu na całym świecie – i żadna krótkotrwała debata, żadne tymczasowe nieporozumienie między rządami, żadna siła na ziemi nie podzieli nas”, mówił Bush.

„Nadszedł czas oddzielić kreską okres napięć niedawnej przeszłości (...) nie ma sensu kłócić się kto miał rację, a kto nie”, sugerował.

Korespondenci podkreślają, że Europa i USA nadal nie zgadzają się w wielu kwestiach, np. irańskiego programu nuklearnego, sprzedaży broni do Chin czy globalnego ocieplenia.

Kwestie Bliskiego Wschodu

„Naszą największą okazją i najbliższym celem jest pokój między Izraelem i Palestyną (...) wiemy, że ten pokój może przyczynić się do reform na całym Bliskim Wschodzie”.

„Takie trwałe reformy muszą pochodzić z samych narodów; nie można narzucić ich z zewnątrz”.

Bush wezwał także Europę do udzielenia większego poparcia dla zmian w Iraku: „Musimy dać Irakijczykom do zrozumienia, że świat jest z nimi (...)”, mówił.

Spotkania
Bush i Chirac
Kolacja z prezydentem Chirakiem ma poprawić atmosferę w stosunkach z Paryżem

Wcześniej Bush rozmawiał z belgijską parą królewską, premierem Belgii Guy Verhofstadtem i szefem NATO Jaapem de Hoop Schefferem.

Wieczorem czeka go kolacja z francuskim prezydentem Jacquesem Chirakiem.

Z okazji przyjazdu Busha odbędą się też nadzwyczajne szczyty NATO i Unii Europejskiej.

Bush jest pierwszym amerykańskim przywódcą, składającym wizytę w instytucjach unijnych.

Europa, USA i Rosja

Bush wezwał także do przyspieszenia reform demokratycznych w Rosji.

„Zdajemy sobie sprawę, że stosownych reform nie da się wprowadzić z dnia na dzień".

"Musimy jednak przypominać Rosji, że nasz sojusz opowiada się za wolną prasą, nieskrępowaną opozycją i podziałem władzy", podkreślał Bush.

Bezpieczeństwo przede wszystkim

Przyjazd Busha stał się wielkim wydarzeniem w Brukseli, nie tylko ze względu na jego polityczne znaczenie, ale także ze względu na bezprecedensowe środki bezpieczeństwa.

George W. Bush jest nie tylko najbardziej wpływowym politykiem na świecie, ale - sądząc po towarzyszącym jego wizycie środkom prewencyjnym - politykiem najbardziej zagrożonym zamachem terrorystycznym.

Na czas jego wizyty na placach budowy w centrum Brukseli zastygł ruch - w pracy nie pojawił się żaden operator żurawia, aby wykluczyć strzał snajpera.

Planowane demonstracje antyamerykańskie organizowane są daleko od trasy przejazdu prezydenta.

Dokładny plan wizyty Busha docierał do brukselskich dyplomatów wyłącznie drogą ustną.

Wysyłanie programu e-mailem lub nawet jego drukowanie uznano za zbyt niepewną drogę komunikacji.

A kiedy we wtorek, jako pierwszy prezydent USA, Bush odwiedzi siedzibę Komisji Europejskiej, zastanie niemal wyludniony budynek.

Większości z dwóch tysięcy pracowników Komisji powiedziano, żeby nie fatygowali się do pracy i zostali w domu, bo i tak nie zostaną wpuszczeni.

Plan wizyty