Polacy na Olimpiadach
 
1956 – Melbourne
 

1956 – Melbourne

 

Wladimir Kuc z ZSRR wygrał biegi na 5 i 10 kilometrów.
Sidło pożyczył swój oszczep Danielsenowi i stracił złoty medal
W Melbourne rozpoczęły się sukcesy polskich lekkoatletów. Bezkonkurencyjna w skoku w dal była Elżbieta Duńska-Krzesińska. Po „pewne” złoto jechał oszczepnik Janusz Sidło.

Janusz Sidło był w tym czasie najwybitniejszym polskim lekkoatletą. Do niego należał rekord świata w rzucie oszczepem.

Na Olimpiadzie uważano go za wielkiego faworyta tej konkurencji.

Po pierwszej serii rzutów Sidło prowadził w konkursie ze znaczną przewagą nad rywalami.

Czy wiecie, że…?
Pożyczenie przez Janusza Sidłę oszczepu Danielsenowi uważa się za jeden z najpiękniejszych przykładów olimpijskiej walki fair play.
W ostatniej kolejce Polak pożyczył swój nowoczesny - tak zwany „zmodyfikowany” - oszczep swemu norweskiemu przyjacielowi Egilowi Danielsenowi.

Uważa się, że dzięki temu mało znany reprezentant Norwegii pobil rekord śwaita i zdobył złoty medal.

Janusz Sidło musiał zadowolić się srebrnym krążkiem.

Jedyne złoto dla Polski wywalczyła Elżbieta Krzesińska w skoku w dal.

W sumie biało-czerwoni zdobyli 1 złoty, 4 srebrne i 4 brązowe medale.
^^ Powrót Strona główna>>