Po samobójczych zamachach na Światowe Centrum Handlowe i Pentagon, w wyniku których zginęło około 3000 osób, Stany Zjednoczone wszczęły największe dochodzenie kryminalne w dziejach.
Porywacze zostali szybko zidentyfikowani. Okazało się, że pobierali lekcje pilotażu na Florydzie, przygotowując się do kierowania samolotów pasażerskich na wybrane cele.
Dalsze śledztwo ujawniło, że porywacze mieli powiązania z radykalnym ugrupowaniem islamskim al Kaida, założonym przez Saudyjczyka Osamę bin Ladena, obciążanego już wcześniej odpowiedzialnością za ataki na ambasady amerykańskie we wschodniej Afryce i na okręt wojenny USS Cole.
USA podjęły ofensywę militarną w Afganistanie, która doprowadziła do likwidacji ośrodków szkoleniowych al Kaidy i obalenia reżimu talibów. Jednak Osamy bin Ladena nie udało się schwytać.
W kręgach administracji amerykańskiej narasta zniecierpliwienie z powodu przedłużających się poszukiwań bin Ladena oraz innych dowódców al Kaidy.
USA i ich koalicyjni partnerzy postawili sobie za cel likwidację sieci tajnych komórek, które - jak się uważa - al Kaida utworzyła na terenie różnych państw zachodnich.
Stany Zjednoczone przewiozły dziesiątki schwytanych w Afganistanie oraz w innych krajach podejrzanych działaczy al Kaidy i talibów na teren bazy wojskowej Guantanamo na Kubie.
Międzynarodowa współpraca w walce z terroryzmem doprowadziła do aresztowania setek osób w ponad 50 krajach. Szereg państw zmieniło obowiązujące prawo, aby móc zatrzymać podejrzanych o działalność terrorystyczną. W USA przetrzymuje się ponad 1100 osób, głównie obywateli państw bliskowschodnich, którym zarzuca się naruszenie przepisów imigracyjnych.
Kto prowadzi śledztwo??
Dochodzeniami kieruje amerykańskie Federalne Biuro Śledcze (FBI). Rezultatów śledztwa nie ujawniono.
Pod adresem FBI i Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA) kierowane są zarzuty o brak współpracy oraz wzajemnej wymiany i analizy informacji. Kongres USA zarzucił służbom specjalnym, że „nie skojarzyły ze sobą" rozmaitych danych wywiadu przed 11 września.
Komisje Senatu i Izby Reprezentantów nadzorujące służby wywiadowcze badają obecnie, jak mogło dojść do tych niepowodzeń.
Prokurator generalny John Ashcroft i dyrektor FBI Robert Mueller przeprowadzili reformę służb specjalnych, aby zapobiec atakom terrorystycznym w przyszłości. FBI otrzymała zwiększone uprawnienia, dzięki którym może zatrzymywać podejrzanych bez aktu oskarżenia. Krok ten skrytykowały organizacje obrony praw człowieka.
Po atakach 11 września dokonano ponownej oceny działałności FBI i CIA, tak aby mogły skuteczniej wypełniać sowją rolę.
Rząd USA powołał departament Spraw Wewnętrznych i Bezpieczeństwa, który ma nadzorować organizacje rządowe, służby specjalne i służby kontroli granicznej oraz koordynować działania FBI i CIA.
FBI tworzy ponadto w Waszyngtonie specjalną „Super jednostkę" złożoną z ok. 1600 agentów.
Wywiad zagraniczny
Łatwość, z jaką większość podróżnych może obecnie przekraczać granice, zmusiła służby wywiadowcze do radykalnej rewizji zasad działania.
Dyrektor CIA George Tenet nawiązał współpracę z wywiadami w kilkunastu krajach, które w coraz większym stopniu dzielą się informacjami na temat osób podejrzanych o uprawianie terroryzmu i wspólnie dokonują aresztowań.
Prezydent Bush zapowiedział, że wojna z terroryzmem nie ustanie dopóki „wszystkie ugrupowania terrorystyczne o zasięgu globalnym nie zostaną wykryte, powstrzymane i pokonane".
Po 11 września służby wywiadowcze odniosły szereg sukcesów w operacjach przeciwko al Kaidzie. W Maroku aresztowano 7 osób pod zarzutem planowanych ataków na okręty brytyjskie i amerykańskie. Władze Arabii Saudyjskiej zatrzymały 13 osób, którym zarzuca się przygotowywanie zamachów na terenie własnego kraju. Liczne aresztowania miały także miejsce w krajach europejskich.
Kroki prawne
Prezydent Bush wykorzystał wojnę z terroryzmem do wprowadzenia szeregu ustaw, które przyznają mu zwiększone uprawnienia i poszerzają zakres władzy prezydenckiej.
Prezydent wezwał do utworzenia trybunałów wojskowych, które mogą sądzić osoby nie będące obywatelami USA, którym zarzuca się terroryzm.
Organy ścigania otrzymały większy zakres uprawnień w walce z terroryzmem. Na mocy Ustawy o Patriotyzmie FBI ma obecnie zwiększone możliwości zakładania podsłuchów.
Władze USA zatrzymały nieujawnioną liczbę osób pod zarzutem naruszenia przepisów imigracyjnych. Niektórzy z zatrzymanych mają być świadkami w procesach o terroryzm.
Rozporządzenia federalne zabraniają przedstawicielom władz udzielania informacji na temat osób zatrzymanych. Większość akt sądowych jest opieczętowywana, a rozprawy odbywają się za zamkniętymi drzwiami.
Ocena postępu
Dotychczas tylko jednej osobie - Zachariasowi Moussaoui - postawiono formalny zarzut o współudział w atakach 11 września. Został on aresztowany jeszcze przed zamachami.
Władze federalne ujawniły, że nie posiadają żadnych dowodów, iż pozostali zatrzymani uczestniczyli w przygotowaniu samobójczych zamachów.
Dochodzenie prowadzone przez FBI utrudnił stan pogotowia w związku z atakami bakterią wąglika oraz tysiące fałszywych alarmów i głupich kawałów.
Prowadzone poza granicami USA poszukiwania podejrzanych przyniosły, jak się wydaje, więcej sukcesów niż operacje amerykańskich służb specjalnych.
Od 11 września służby wywiadowcze udaremniły kilka planowanych ataków, w tym również szeroko komentowany plan wysadzenia w powietrze ambasady USA w Paryżu.
Liczne aresztowania oraz inne podjęte kroki, m.in. zamrożenie kont bankowych osób i organizacji znajdujących się na listach podejrzanych, musiały utrudnić działania członkom al Kaidy.
Pewne obawy budzić mogą stosowane w niektórych krajach metody mające na celu uzyskiwanie zeznań oraz ustawy umożliwiające zatrzymywanie podejrzanych.
Wiele lat upłynie zapewne zanim ujawnione zostaną pełne wyniki dochodzeń. Duża liczba informacji, które przedostały się do wiadomości publicznej opiera się na przeciekach i nieujawnionych źródłach.
Prawa obywatelskie
Obrońcy praw obywatelskich wyrażali oburzenie w związku z ustawami anty-terrorystycznymi wprowadzonymi po 11 września. Potępiono zwłaszcza metody inwigilacji oraz podsłuchy, które stosowane były dotychczas przeciwko agentom obcych wywiadów działających na terytorium USA.
Prokurator generalny John Ashcroft zapowiedział, że użyje wszelkich dostępnych środków w walce z terroryzmem. Zagroził także aresztowaniami osób, które choćby o jeden dzień przekroczyły termin ważności wizy lub naruszały obowiązujące w USA prawo.
Po raz pierwszy od 25 lat prokurator generalny zmienił zasady działania FBI, zezwalając agentom na inwigilację spotkań politycznych i religijnych oraz kontrolę internetu poza przypadkami objętymi śledztwem.
Obrońcy praw obywatelskich oświadczyły, że narusza to swobody wywalczone w latach '50 i '60, po serii nadużyć, jakich dopuściło się FBI.
Organizacjom obrony praw obywatelskich udało się udaremnić szereg prób zatrzymania na czas nieograniczony osób, które miały być świadkami w toczących się śledztwach.
Administracja Busha napotkała także na opór ze strony sądów, które próbowano zobowiązać do nieujawniania nazwisk ludzi zatrzymanych w związku z zarzutami o naruszenie przepisów imigracyjnych.
Linki internetowe:



