BBC Online Network | Twoje opinie
 
Strona główna
 
SERWISY
 
Sport
 
Kultura i Rozrywka
 
Biznes
 
Nauka i technika
  
Książki
 
Angielski
 
Prasa
 
Przewodniki
 
Reflektor
 
O nas
AUDIO
 
Reflektor
 
BBC Live
 
INTERNETIA
 
BBC Informacje Online
 
WITRYNY BBC

PYTANIA I ODPOWIEDZI: IRLANDZKIE REFERENDUM W SPRAWIE TRAKTATU Z NICEI A SPRAWA ROZSZERZENIA UNII EUROPEJSKIEJ

19 października w Republice Irlandzkiej odbędzie się ponowne referendum wPytania i odpowiedzi sprawie Traktatu Nicejskiego. Czy i tym razem irlandzki elektorat odrzuci unijny traktat? Co oznaczałoby to dla państw kandydackich? Oto kilka odpowiedzi na pytania najczęściej powracające w dyskusjach na ten temat.

P: Co będzie, jeśli traktat zostanie ponownie odrzucony?

Mogłoby to doprowadzić do poważnego kryzysu instytucjonalnego – nie wspominając o powszechnym zażenowaniu. Byłby to pierwszy przypadek odrzucenia traktatu Unii Europejskiej przez państwo członkowskie. Nie ma bowiem możliwości rozpisania kolejnego referendum w tej sprawie.

Obecna sytuacja przywodzi na myśl podobne problemy z przyjęciem Traktatu z Maastricht. W roku 1992 Duńczycy odrzucili go w referendum i dopiero w drugim głosowaniu, w roku 1993, traktat został przyjęty. Przy czym Dania, niejako na osłodę pigułki, otrzymała możliwość wyłączenia się z niektórych, trudnych dla niej, postanowień, na przykład w sprawie polityki obronnej czy wspólnej waluty.

W przypadku Republiki Irlandzkiej i Traktatu Nicejskiego jedną ze spraw najbardziej niepokojących tamtejszy elektorat jest sprawa neutralności kraju. Podczas szczytu UE w Sewilli rząd Republiki Irlandzkiej otrzymał zapewnienie, że traktat w żaden sposób nie podważy jej neutralnego statusu. Przewodniczący Komisji Europejskiej, Romano Prodi, powiedział, że nawet gdyby nie doszło do ratyfikacji traktatu, rozszerzenie może się odbyć, ale – przyznał – byłoby ono wówczas znacznie utrudnione.

P: Dlaczego Irlandczycy odrzucili traktat w pierwszym referendum?

Przeciwnicy traktatu (w tym partia Sinn Fein i Zieloni, a także niektóre ugrupowania chrześcijańskie i organizacje anty-aborcyjne) utrzymywali, że zapisy traktatu na temat wspólnej polityki obronnej zagrażają neutralności Republiki. Twierdzili też, że ratyfikacja traktatu prowadziłaby do ograniczenia wpływu mniejszych państw na decyzje Unii. Przed drugim głosowaniem przeciwnicy traktatu wytoczyli z kolei argument „setek tysięcy imigrantów”, którzy mogliby rzekomo zalać Irlandię falą idącą z Europy środkowej.

P: Po co w ogóle potrzebne jest irlandzkie referendum?

Ponieważ traktat musi być ratyfikowany przez wszystkich członków UE do końca roku 2002. Konstytucja Republiki Irlandzkiej wymaga wprowadzenia w tym celu poprawki, a poprawka taka musi być poddana pod powszechne głosowanie. (Traktatu nie ratyfikowały też jeszcze Włochy.)

P: Czy drugie referendum będzie zwykłą powtórką pierwszego?

Nie całkiem. Przed drugim referendum rząd Republiki Irlandzkiej zmienił nieco sformułowanie dodając zapis konstytucyjny wykluczający udział Irlandii we wspólnej polityce obronnej. Tej właśnie sprawy dotyczyły, jak się uważa, najpoważniejsze wątpliwości podczas pierwszego referendum. Rząd irlandzki może też liczyć na to, że przy większej frekwencji w referendum poparcie dla traktatu będzie większe (w poprzednim referendum, na którego wyniku zaważyła niewielka przewaga głosów „nie”, udział wzięła zaledwie jedna trzecia elektoratu.)

P: Co zawiera Traktat Nicejski?

Traktat Nicejski ma służyć przygotowaniu instytucji unijnych do rozszerzenia i przyjęcia do 13-tu nowych członków..

Traktat wynegocjowany na szczycie UE w Nicei w grudniu 2000 r. obejmuje szereg kompromisowych rozwiązań przewidujących między innymi powiększenie Komisji Europejskiej i Europejskiego Parlamentu, a także niezwykle skomplikowany system podziału głosów w Radzie. Uzgodniono między innymi:

  • nowy rozkład głosów w Radzie Ministrów
  • zwiększenie liczby członków Parlamentu Europejskiego z 626 do 732 w roku 2004
  • 27-osobowy skład Komisji Europejskiej
  • poszerzenie zasady głosowania większościowego w niektórych kwestiach
  • zezwolenie grupom państw (od ośmiu wzwyż) na bliższą współpracę w określonych dziedzinach
  • podstawy utworzenia sił szybkiego reagowania

P: Czy możliwe jest rozszerzenie bez Traktatu Nicejskiego?

Teoretycznie – tak, choć z politycznego punktu widzenia jest to raczej wątpliwe. Rozszerzenie takie miałoby też pewne ograniczenia. Niektórzy analitycy uważają, że pierwsza tura rozszerzenia mogłaby dojść do skutku zgodnie z planem.

Traktat z Amsterdamu pozwala na rozszerzenie Unii i przyjęcie do pięciu nowych członków przed rokiem 2006. Niektóre państwa, jak Belgia czy Włochy, i niektórzy politycy unijni wielokrotnie powtarzali jednak, że warunkiem rozszerzenia jest przyjęcie Traktatu Nicejskiego.

Teoretycznie sprawy instytucjonalne, a zwłaszcza te dotyczące miejsca nowych członków w Parlamencie Europejskim, Radzie i Komisji Europejskiej, mogłyby być rozwiązane poprzez dodatkowe umowy.

P: Czy Traktat Nicejski ma wielu przeciwników również w innych krajach Unii i czy nie jest przypadkiem postrzegany jako słaby kompromis?

W rzeczywistości traktat nigdy nie cieszył się wielką popularnością (dość przypomnieć sobie cztery dni i noce wytężonych negocjacji, jakie poprzedziły jego podpisanie na szczycie w Nicei w grudniu 2000 r). I choć nie jest on może uważany za ogromny sukces Unii, wielu polityków europejskich widzi w nim sposób na dojście do celu, jakim jest rozszerzenie UE.

Republika Irlandzka jest jedynym państwem, w którym traktat musiał być poddany pod powszechne głosowanie. Gdyby takie same referenda odbywały się w innych państwach członkowskich, to nietrudno wyobrazić sobie tu i ówdzie podobne wyniki.

O irlandzkim referendum mówiono czasami, że było „zastrzykiem witaminowym” dla euro-sceptyków w całej Europie. Istnieją obawy, że powtórzenie wyniku ubiegłorocznego głosowania jeszcze bardziej zachęciłoby ich do prób torpedowania całego procesu rozszerzenia.

P: Jak na odrzucenie traktatu przez Irlandczyków zareagowali kandydaci do UE?

Dla wielu państw kandydackich Republika Irlandzka jest swego rodzaju modelowym wzorem gospodarczego wzrostu i sukcesu osiągniętego po przystąpieniu do Unii.

Kandydaci najbardziej zaawansowani na drodze do przystąpienia do UE (Polska, Węgry, Republika Czeska, Słowenia, Cypr i Estonia) nie kryli swego zdziwienia i rozczarowania wynikiem pierwszego referendum. Z tym większym zainteresowaniem będą zapewne śledzić przebieg drugiego głosowania. Wszyscy kandydaci mają nadzieję, że nie dojdzie jednak do wykolejenia procesu rozszerzania UE.

 

    Do góry  
© BBC World Service
Bush House, Strand, London WC2B 4PH, UK.
Sekcja Polska BBC