16.02.2004
Marco Pantani
Wiele dzienników europejskich zamieszcza dziś komentarze po
śmierci czołowego włoskiego kolarza Marco Pantaniego, którego ciało znaleziono w
holtelu w Rimini.
Francuski Liberation pisze, że zasłużenie czy
nie, Pantani stał się ciemnym symbolem sportu.
"Nawet jeśli jego śmierć nie była bezpośrednio związana z
dopingiem, to spowoduje ona powtórne otwarcie puszki Pandory".
Mediolański dziennik Corriere Della Serra przypomina historię
kariery Pantaniego, która zaczęła wyraźnie załamywać się w
1999 roku, kiedy to kontrole wykazały, że kolarz stosował doping.
"Wtedy zgasło światło i nigdy już nie zaświeciło" - pisze
mediolański dzinnik i dodaje, że Pantani czuł się odrzucony i opuszczony. Gazeta
uważa, że stał się kozłem ofiarnym.
Szwajcarska Tribune de Geneve uważa, że ze
śmierci włoskiego kolarza płynie prosta nauka:
"Raz na zawsze śmietnisko dopingu powinno zostać posprzątane!".
Gazeta przypomina też jak szczęśliwy był Pantani, gdy po
zwycięstwie w Tour de France pomalował swą willę na żółto.
Sprawa Cypru
Po zgodzie na grecko-tureckie rozmowy w sprawie Cypru w
niektórych europejskich dziennikach pojawiły się komentarze, które można
nazwać ostrożnie optymistycznymi.
Austriacka Die Presse chwali zdolności
mediacyjne Sekretarza Generalnego ONZ, pod którego patronatem toczyły się
wstępne negocjacje w Nowym Jorku.
Dziennik obawia się jednak, że proces pokojowy będzie
długotrwały i prawdziwym pokojem na Cyprze będą się mogły cieszyć dopiero
przyszłe pokolenia.
Frankfurter Runschau doceniając
osiągnięty postęp, zauważa też problemy.
Wielu cypryjskich Greków, według komentatora, obawia się, że
zarys konstytucji opracowany przez ONZ umożliwi legalny podział wyspy na dwa
państwa.