|
Strajk w operze | |||||||||||||||||||||||||||||||
Pracownicy Angielskiej Opery Narodowej - jednej z dwóch oper w Londynie - przegłosowali podjęcie strajku, żądając podwyżki płac. W myśl brytyjskiego prawa o związkach zawodowych, wśród zrzeszonych pracowników opery przeprowadzono głosowanie pocztowe w sprawie strajku. 94% poparło proponowaną przez związek akcję. Związek domagał się w nowym roku 5% podwyżki; dyrekcja oferowała 2.77%. Strajk w operze ENO - rywalce sławniejszej Opery Królewskiej Covent Garden - to kolejny przejaw kryzysu artrystycznego i organizacyjnego w tej instytucji. Gmach ENO - w pobliżu Trafalgar Square - został ostatnio gruntownie i gustownie wyremontowany, ale na skutek krytyk w prasie w ciągu miesiąca ustąpili ostatnio przewodniczący zarządu opery i jej dyrektor artystyczny. Nieznane są jeszcze daty strajku i nie wiadomo, czy skończy się odwołaniem spektakli. Strajkujący związek zawodowy BECTU zrzesza pracowników administracji i obsługi technicznej opery, a nie artystów. Strajk może na nowo pobudzić wątpliwości tych, którzy sądzą, że dwie subsydiowane przez rząd opery w Londynie to za dużo. Londyn nie jest jednak pod tym względem wyjątkiem. Po dwie opery mają również Nowy Jork i Paryż, a Berlin ma ich aż trzy. Opera Narodowa wystawia repertuar światowy w angielskich tłumaczeniach, w odróżnieniu od Opery Królewskiej, w której librettom śpiewanym w językach oryginałów towarzyszą tylko wyświetlane ponad sceną napisy po angielsku. | ||||||||||||||||||||||||||||||||
| ||||||||||||||||||||||||||||||||