|
Harry Potter w kosmosie | |||||||||||||||||||||||||||||||
Film 'Harry Potter i czara ognia', najnowszy w serii, został wyemitowany w kosmosie. Opowieść o przygodach młodego czarodzieja obejrzała załoga międzynarodowej stacji kosmicznej, Amerykanin Bill McArthur i Rosjanin Walery Tokarew. Film, o który prosił McArthur, przesłano do komputera w stacji z centrum NASA w Houston. Obaj kosmonauci przebywają na orbicie okołoziemskiej od 55 dni. Do końca misji pozostało im jeszcze ponad cztery miesiące. "Przez lata istnienia stacji zgromadzono w niej bibliotekę filmową, muzyczną i książkową, aby umilić członkom załogi długi pobyt w stacji" - powiedział rzecznik NASA. Wcześniej McCartney Przed dwoma tygodniami dla McArthura i Tokarewa zagrał ex-Beatles Paul McCartney. Kosmonauci obejrzeli jego występ w Anaheim w Kaliforni. Artysta zagrał m.in. utwór The Beatles "Good Day Sunshine" oraz piosenki ze swojej ostatniej płyty 'English Tea', przy której astronauci uraczyli się tradycyjnym angielskim napojem. Pili jednak nie z porcelanowych filiżanek, a z plastikowych torebek wyposażonych w rurki. | ||||||||||||||||||||||||||||||||
| ||||||||||||||||||||||||||||||||