|
Urodzinowy wywiad Allena | |||||||||||||||||||||||||||||||
Woody Allen kończy w grudniu 70 lat. Z tej okazji słynny reżyser udzielił wywiadu pismu Vanity Fair, choć rzadko udziela wywiadów prasowych. 'Nie nauczyłem się wiele z życia' - powiedział Allen. 'Całe to gadanie o czerpaniu radości i o tym, że z wiekiem nabiera się dystansu - to bzdury. Gdybym miał żyć jeszcze raz - popełniałbym te same błędy' - dodał Wody Allen. Reżyser przyznał też, że nigdy nie udało mu się i nie uda zrobić tak dobrych filmów jak 'Siódma pieczęć' Ingmara Bergmana. 'Sądzę, że taki poziom sztuki jest nie dla mnie' - powiedział. Ojcowskie relacje Sporo miejsca w wywiadzie Allen poświęcił swoim sprawom osobistym. Wspominał o skandalu związanym z romansem a później małżeństwem ze swoją adoptowaną córką. Dodał, że teraz jego relacje z żoną są - jak to określił - bardziej ojcowskie. Do poprzedniej żony - Mii Farrow - nie czuje żalu. Trzy lata po ujawnieniu związku z Soon Yi dał nawet rolę Farrow w swoim filmie 'Jej wysokość Afrodyta'. Cały ten jazz Pod koniec grudnia na ekrany wejdzie nowy film Wody Allena 'Match Point', w którym główną rolę gra Scarlett Johansson. Ale prawdopodobnie reżysera nie będzie na premierze. Wody Allen ma bowiem zamiar w grudniu oddawać się swojej drugiej pasji - jazzowi. Ze swoim zespołem odbędzie europejskie tournee, podczas którego odwiedzi Wielką Brytanię, Włochy, Hiszpanię, Portugalię, Turcję, Grecję i Polskę. | ||||||||||||||||||||||||||||||||
| ||||||||||||||||||||||||||||||||