wtorek 27. grudnia 2005, 13:22 (CET)
Polscy lotnicy od Nowego Roku będą chronić przestrzeń powietrzną państw nadbałtyckich.
Na wojskowym lotnisku w Mińsku Mazowieckim odbyło się ich uroczyste pożegnanie grupy, która będzie wypełniać to zadanie.
Litwa, Łotwa i Estonia nie mają własnych sił powietrznych. Pozostałe państwa NATO kolejno delegują swoje samoloty do ochrony ich przestrzeni powietrznej.
W pierwszych trzech miesiącach 2006 roku to zadanie będą pełnić Polacy.
W bazie Zokniai pod Kownem będą stacjonować cztery polskie samoloty Mig-29 i 68 żołnierzy.
Oprócz sześciu pilotów będą to specjaliści technicznej obsługi samolotów, nawigacji, meteorologii i łączności.
Gotowość bojowa
W każdej chwili - przez 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu - w gotowości bojowej będą dwie maszyny.
Zadaniem lotników będzie patrolowanie i niedopuszczanie do naruszania przestrzeni powietrznej Litwy, Łotwy i Estonii.
Lotnicy będą też udzielać pomocy samolotom wojskowym i cywilnym w sytuacjach awaryjnych.
Wzdłuż bałtyckiego wybrzeża tych trzech krajów rosyjskie maszyny podróżują między Rosją a enklawą Obwodu Kaliningradzkiego.
Od czasu do czasu zdarza się, że któraś z maszyn narusza przestrzeń powietrzną któregoś z krajów.
Nieoficjalnie wojskowi przyznają, że Rosjanie mogą w ten sposób testować czujność systemów NATO i obserwować obowiązujące w takich wypadkach procedury.
We wrześniu jedna z rosyjskich maszyn rozbiła się na terytorium Litwy.