|
Komisarz czy prezydent? | |||||||||||||||||||||||||||||||
Opozycja krytykuje plany PiS dotyczące zmian w ustawie samorządowej - twierdzi, że chodzi o utrzymanie władzy w stolicy. Szef Platformy Obywatelskiej Donald Tusk powiedział, że jego ugrupowanie nie zgadza się, by Warszawą rządził komisarz. Dlatego PO ogłosiła w środę posłankę Hannę Gronkiewicz-Waltz kandydatką na prezydenta stolicy Polski. To odpowiedź na propozycje Prawa i Sprawiedliwości – rządząca partia proponuje nowelizację przepisów prawa samorządowego. Projekt zakłada, że jeśli dojdzie do wakatu na stanowisku wójta, burmistrza czy prezydenta miasta, to przedterminowych wyborów nie organizuje się, jeśli do końca kadencji pozostaje mniej niż 12 miesięcy. Wówczas – proponuje PiS – powoływany byłby zarząd komisaryczny. Obecnie komisarz przejmuje rządy w gminie, gdy do końca kadencji pozostaje mniej niż pół roku. Skok na Warszawę? O odrzucenie projektu PiS wnioskowały w Sejmie kluby Platformy Obywatelskiej i SLD. Partie te twierdzą, że zmieniając prawo PiS chce przez najbliższe miesiące utrzymać kontrolę nad władzami Warszawy, którą do niedawna rządził obecny prezydent Polski Lech Kaczyński. "To jest wbrew idei samorządu. Warszawa zasługuje na prezydenta wybranego, a nie na komisarza mianowanego przez rząd, przez władzę wykonawczą" - powiedział szef PO Donald Tusk. Politycy PiS tłumaczą, że ich propozycje mają usprawnić rządzenie gminami, w których zabrakło wójtów czy burmistrzów. Argumentują, że konieczność organizacji wyborów uzupełniających na kilka miesięcy przed ustawowym terminem to strata pieniędzy, czasu i wiarygodności władzy. | ||||||||||||||||||||||||||||||||
| ||||||||||||||||||||||||||||||||