BBCPolska.com
  • Pomoc
 
Aktualizacja: środa 28. grudnia 2005, 12:43 (CET)
 
Wyślij tę stronę znajomym Wersja do druku
Sejmowa debata nad budżetem UE
 
Kazimierz Marcinkiewicz
Premier jest zadowolony z efektów negocjacji
Premier Kazimierz Marcinkiewicz przedstawił w Sejmie informację na temat negocjacji budżetu UE na lata 2007-2013.

Szef rządu powiedział, że ustalone w Brukseli warunki są korzystne dla Polski. Jak podkreślił, polscy negocjatorzy osiągnęli więcej, niż można się było spodziewać.

Jego zdaniem, przebieg negocjacji i postawa polskiej delegacji sprawiły, że Polska znalazła się w grupie najważniejszych państw UE i stała się jednym z 'filarów' Wspólnoty.

Premier uważa, że przyznane Warszawie środki finansowe, jeśli zostaną dobrze wykorzystane, pomogą zlikwidować różnice rozwojowe między krajami Europą Zachodniej, a Polską.

Kazimierz Marcinkiewicz przypomniał też, że dzięki elastycznej postawie Kanclerz Niemiec Angeli Merkel Polska uzyska dodatkowo 100 mln euro na rozwój dla pięciu najbiedniejszych polskich województw: lubelskiego, podkarpackiego, warmińsko-mazurskiego, podlaskiego i świętokrzyskiego.

Opozycja 'Za'

Wystąpienie premiera ciepło przyjęła jego macierzysta partia – Prawo i Sprawiedliwość.

Prezentujący stanowisko partii Edward Siarka stwierdził, że wynegocjowane warunki są sukcesem premiera Kazimierza Marcinkiewicza i polskiej delegacji.

Podobne stanowisko zajęła także opozycyjna Platforma Obywatelska. Wiceprzewodniczący PO Jan Rokita chwalił premiera za stanowczą postawę w trakcie negocjacji.

Podkreślił jednak, że sam budżet Unii Europejskiej jest "bez wątpienia zły, skąpy i nie pozwala na osiągnięcie ambitnych celów".

Jak ocenił, UE jest w trakcie 'zwijania się'.

Przestrzegał też szefa rządu przed zbytnim przywiązywaniem się do chwilowych sojuszy i apelował o głębszą współpracę z instytucjami europejskimi – głównie Parlamentem Europejskim i Komisją Europejską.

Także druga partia opozycyjna – SLD – dobrze oceniła efekty budżetowych negocjacji.

Przewodniczący Sojuszu, Wojciech Olejniczak apelował też, by nie zapominać o 'osiągnięciach sukcesach poprzednich, lewicowych rządów'.

Koalicja 'Przeciw'

Bardziej sceptyczny wobec ustaleń brukselskiego szczytu UE był przewodniczący Samoobrony.

Andrzej Lepper przyznał, że wynegocjowane warunki są sukcesem, ale - jak zaznaczył - tylko w stosunku do propozycji premiera Wielkiej Brytanii, który zamierzał jeszcze bardziej uszczuplić środki przeznaczone dla Polski.

Zdaniem lidera Samoobrony, jeśli wziąć pod uwagę możliwości produkcyjne Polski w rolnictwie i przemyśle, to wynegocjowane warunki są jednak porażką.

Jeszcze ostrzejsze stanowisko zajęła druga partia dotąd popierająca rząd – Liga Polskich Rodzin.

"To jest porażka, poniósł pan klęskę" – zwrócił się do premiera Szymon Pawłowski z LPR.

Jak mówił, Polsce przyznano dwukrotnie mniejsze środki, niż obiecywano przed wejściem do UE:

"Fakt, że zdołał pan wynegocjować dla Polski więcej, niż zakładano w skandalicznej propozycji brytyjskiej, to jeszcze nie jest dowód na jakikolwiek sukces".

W efekcie klub LPR zdecydowanie opowiedział się za odrzuceniem informacji premiera.

Przyjęty na grudniowym szczycie UE w Brukseli kompromis w sprawie unijnego budżetu na lata 2007-2013 przewiduje dla Polski 59,65 mld euro w ciągu siedmiu lat, w ramach funduszy strukturalnych i spójności.

To o 2 mld mniej, niż pół roku temu proponowało ówczesne luksemburskie przewodnictwo, ale o ponad 3 mld więcej, niż przewidywały początkowe propozycje Wielkiej Brytanii, przewodniczącej w tym półroczu UE.

 
 
Zobacz:
Premier: 'yes, yes, yes'
17. grudnia 2005 | Polska
'I klęska, i sukces'
18. grudnia 2005 | Polska
ZOBACZ TEŻ
 
 
Wyślij tę stronę znajomym Wersja do druku
 
  O nas | Napisz do nas | Pomoc
 
BBC Copyright Logo ^^ Powrót
 
  Strona główna | Archiwum dźwiękowe | Business English | Everyday English
|English Grammar
 
  BBC News >> | BBC Sport >> | BBC Weather >> | BBC World Service >> | BBC Languages >>
 
  Pomoc | O nas | Napisz do nas