|
'I klęska, i sukces' | |||||||||||||||||||||||||||||||
"Budżet fatalny dla Europy i niezły dla Polski" - mówi wiceszef Platformy Obywatelskiej Jan Rokita łącząc krytyczne i pochwalne opinie o efektach szczytu Unii Europejskiej w Brukseli. Rokita twierdzi, że komentarze jego kolegów z Platformy po brukselskim spotkaniu Wspólnoty były tylko pozornie sprzeczne. 'Zwijająca się Europa' Część polityków PO, jak Hanna Gronkiewicz-Waltz czy Zbigniew Chlebowski, pochwaliła zawarty w Brukseli kompromis w sprawie budżetu Unii na lata 2007-2013. Część, jak Janusz Lewandowski i właśnie Rokita, krytykowała to uzgodnienie. Dziś Rokita wyjaśnia, że oba poglądy tworzą całość. „Jeżeli się patrzy z punktu widzenia interesu Europy to jest to budżet katastrofy europejskiej, budżet przeciwników integracji, budżet redukowania wydatków europejskich, wydatków na badania naukowe, budżet zwijającej się Europy” – powiedział Rokita. “Cieszyć się ‘yes, yes, yes’ to już zupełnie nie ma powodu, chyba, że jest się jest głębokim przeciwnikiem integracji” – dodał wiceszef Platformy nawiązując do wypowiedzi premiera Kazimierza Marcinkiewicza tuż po zakończeniu szczytu w Brukseli. Jednak z punktu widzenia interesów Polski w najbliższych latach, zdaniem Rokity, premier wynegocjował maksimum tego, co było możliwe, więc Platforma nie przyłącza się do krytyki rządu. 'To nie jest budżet naszych marzeń' Rzecznik Prawa i Sprawiedliwości zapewnia, że osiągnięty w Brukseli kompromis w sprawie europejskiego budżetu jest najlepszy z możliwych. Komentując krytykę Jana Rokity z Platformy, Adam Bielan przyznał, że z europejskiego punktu widzenia budżet Unii na lata 2007-13 powinien być znacznie wyższy: „To nie jest budżet naszych marzeń. W tym sensie zgadzam się z panem przewodniczącym Rokitą, natomiast zgadzam się z nim również oczywiście, gdy mówi, że premier Marcinkiewicz wywalczył maksimum tego, co można było wywalczyć dla Polski w czasie ubiegłego miesiąca.” 'Dziwna koalicja' Przewodniczący Sojusz Lewicy Demokratycznej oświadczył, że podtrzymuje umiarkowanie pozytywną ocenę budżetu Unii Europejskiej na lata 2007-13. Według Wojciecha Olejniczaka, SLD jako partia opozycyjna nie musi się wstydzić tych pochwał, choć kompromis brukselski skrytykowały dwie partie popierające dotychczas rząd - LPR i Samoobrona. „Jest to trochę dziwna koalicja, dziwny rząd, ale zawsze powtarzałem, że wtedy, kiedy jest ważna sprawa dla Polski, kiedy rozmawiamy np. o Unii Europejskiej, o budżecie Unii trzeba wznieść się ponad podziały” – mówił Olejniczak. Liga Polskich Rodzin zapowiedziała, że po brukselskim szczycie rząd nie może już liczyć na jej głosy. Samoobrona natomiast twierdzi, że nadal będzie popierać te rządowe projekty ustaw, które są zgodne z programem partii. | Zobacz: Polska grozi wetem 14. grudnia 2005 | Polska Premier: 'yes, yes, yes'17. grudnia 2005 | Polska | |||||||||||||||||||||||||||||||
| ||||||||||||||||||||||||||||||||