|
Premier: 'yes, yes, yes' | |||||||||||||||||||||||||||||||
59,65 mld euro – tyle Polska ma otrzymać w latach 2007-2013 z unijnego budżetu w ramach funduszy strukturalnych i spójności. Ta suma jest o około 2 miliardy euro mniejsza niż proponowana przez Luksemburg podczas czerwcowego szczytu Unii, ale o 3,5 miliarda większa od niedawnej propozycji Wielkiej Brytanii. "Zwycięstwo smakuje jak francuski szampan!" – powiedział premier Kazimierz Marcinkiewicz po zakończonych w nocy negocjacjach. Jego zdaniem unijny budżet jest bardzo korzystny dla Polski: za każde euro wpłacone w ciągu siedmiu lat do budżetu otrzyma ponad 3,60 euro. „Jestem młodym człowiekiem, przynajmniej za takiego się uważam. Młodzi ludzie jak coś wygrają robią coś takiego: yes, yes, yes.” Rezultat nie był jednak przesądzony. Premier przyznał, że był o krok od odrzucenia oferty: „Momentów przełomowych było wiele i takich chwil kiedy myślałem, więcej - mówiłem, że zawetujemy - było wiele.” 'Dobry duch' Kazimierz Marcinkiewicz powiedział , że „dobrym duchem” negocjacji był premier Luksemburga Jean-Claude Juncker, który mediował w momentach największego kryzysu w rozmowach. Kazimierz Marcinkiewicz z uznaniem mówił o negocjacyjnej postawie Francji i Niemiec, które wspierały polskie stanowisko. Wskazał przy tym na rezygnację kanclerz Niemiec ze 100 milionów euro, pierwotnie przeznaczanych przez Unię na rozwój dawnej NRD, a przesuniętych teraz na potrzeby najbiedniejszych regionów Unii, czyli polskiej "ściany wschodniej". Zdaniem premiera brukselski szczyt zapoczątkuje odrodzenie Trójkąta Weimarskiego - porozumienia Francji, Niemiec i Polski - jeszcze z okresu ubiegania sie o członkostwo w Unii. Z kolei szef polskiej dyplomacji Stefan Meller mówił, że zaskoczyły go – jak to określił - niekłamane odruchy społecznego serca wobec biedniejszych państw ze strony wielu unijnych partnerów. 'Gorzka herbata' Tymczasem Liga Polskich Rodzin bardzo ostro skrytykowała premiera Marcinkiewicza za zgodę na wieloletni budżet Unii. Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej Roman Giertych oświadczył, że brukselskie porozumienie to klęska finansowa dla Polski i dodał, nawiazując do wypowiedzi premiera, że podczas gdy rząd PiS-u będzie pił francuskiego szampana, Polacy będą musieli zadowolić się "gorzką herbatą". Większy budżet Budżet UE w latach 2007-2013 ma wynieść 862,4 mld euro, to jest o 13 mld więcej niż proponowali jeszcze kilka dni temu przewodzący Unii Brytyjczycy. Londyn zgodził się na zmniejszenie tzw. brytyjskiego rabatu o 10,5 miliarda euro w ciągu siedmiu lat. Premier Tony Blair powiedział, że te środki posłużą głównie na pomoc w rozwoju biednych regionów nowych krajów członkowskich. Europejscy przywódcy zobowiązali się, że będą dokonywać rewizji wszystkich wydatków Unii, w tym na kosztowną Wspólną Politykę Rolną. | ||||||||||||||||||||||||||||||||
| ||||||||||||||||||||||||||||||||