Eksport irackiej ropy spadł do minimum. Sztormowa pogoda w Zatoce Perskiej zmusiła do wstrzymania załadunku irackiej ropy naftowej w porcie Basra.
Atak na rurociąg w północnym Iraku spowodował wstrzymanie eksportu irackiej ropy do Turcji drogą lądową.
Rurociąg ten, od inwazji amerykańskiej w 2003 roku nieczynny przez większość czasu wskutek nieustannych aktów sabotażu, uruchomiono dopiero w ubiegłym tygodniu po kolejnej długiej przerwie.
Trzecim powodem są pogróżki pod adresem kierowców rozwożących benzynę cysternami z rafinerii w Bajdżi, którym grozi się śmiercią.
Najniższy eksport od ponad 2 lat
Rzecznik irackiego Ministerstwa ds. Ropy zakomunikował też, że z uwagi na stan bezpieczeństwa trzeba było zamknąć największą iracką rafinerię naftową w Bajdżi na północ od Bagdadu.
Iracki eksport ropy spadł w listopadzie do 1,21 mln baryłek dziennie, czyli do najniższego poziomu od przeszło dwóch lat.
Według rzecznika z powodu zamknięcia Irak traci ok. 20 mln dol. dziennie. Rafineria w Bajdżi produkuje 8,5 mln litrów benzyny i 7,5 mln litrów oleju silnikowego dziennie.
Mimo miliardów dolarów wydanych na infrastrukturę Iraku po obaleniu Saddama Husajna produkcja ropy i energii elektrycznej jest wciąż niższa niż w okresie jego rządów.