|
Ukraina-Rosja: Co z gazem? | |||||||||||||||||||||||||||||||
Prezydent Rosji Władimir Putin zaproponował Ukrainie kredyt w wys. 3,6 mld dolarów, który pozwoliłby Ukrainie zamortyzować drastyczną podwyżkę rosyjskiego gazu. Kilka godzin później ofertę odrzucił prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko, który powiedział, że jego kraj ma wystarczająco dużo pieniędzy, aby poradzić sobie ze wzrostem cen o około 50 procent. Proponowany przez Putina kredyt byłby udzielony na warunkach komercyjnych ukraińskiej państwowej spółce energetycznej Naftohaz, a zagwarantowałyby go czołowe banki świata. Putin wypowiadał się na spotkaniu z ukraińskim ministrem paliw i energetyki Iwanem Płaczkowem, szefem Naftohazu Ołeksijem Iwczenką i przedstawicielami Gazpromu. Putin wini Gazprom i Naftohaz Winą za kryzys w stosunkach rosyjsko-ukraińskich Putin obciążył Gazprom i Naftohaz. Rosja zażądała od Ukrainy zgody na podniesienie cen dostarczanego jej gazu z obecnych 50 dolarów do 230 dolarów za 1. tys. m. sześc. W czwartek po południu przedstawiciele Gazpromu i Naftohazu kontynuowali w Moskwie rozmowy w sprawie cen gazu. UE: To nie nasza sprawa Unia Europejska nie będzie angażować się w spór gazowy Rosji z Ukrainą – zapowiedział szef misji UE w Rosji Marc Franco. Konflikt pośrednio dotyczy Europy zachodniej, ponieważ Ukraina mogłaby być skłonna zabierać dla siebie część gazu rosyjskiego przesyłanego tranzytem przez jej terytorium na rynki zachodnie. Premier Ukrainy sugerował, że może to być do 15 proc. Oznaczałoby to uszczuplenie ilości gazu docierającego do odbiorców na Zachodzie. | Zobacz: Nieustępliwy Gazprom28. grudnia 2005 | Biznes Gazprom, czy Naftprom?28. września 2005 | Biznes Kredyt dla Rosnieftgazu08. września 2005 | Biznes Umowa o bałtyckim gazociągu07. września 2005 | Biznes Rosnieft chce samodzielności17. maja 2005 | Biznes Linki do stron spoza BBC BBC nie bierze odpowiedzialności za zawartość stron www nienależących do BBC | |||||||||||||||||||||||||||||||
| ||||||||||||||||||||||||||||||||