B.
prezes Jukosu Michaił Chodorkowski wyzbył się akcji przed zatrzymaniem w
październiku ub. r. - twierdzi dziennik "Moscow Times" powołujący się na
adwokata Chodorkowskiego - Antona Drela.
Do
Chodorkowskiego miało należeć przed październikiem zeszłego roku 59,5 proc.
akcji banku Menatep - nominalnego właściciela Jukosu.
"20
października, na kilka dni przed aresztowaniem (...) na Syberii, Chodorkowski
wycofał się z udziałów w przedsiębiorstwie, które stanowiło trzon jego imperium
finansowego zbudowanego w latach 90." - pisze dziennikarka Moscow Times.
Według
adwokata, decyzję o pozbyciu się akcji Chodorkowski podjął tego samego dnia,
kiedy prokuratura generalna poinformowała, że wezwie go na przesłuchanie.
Drel
odmówił podania, kto obecnie zarządza pakietem większościowym Menatepu i czy
Chodorkowski sprzedał, czy też odstąpił akcje warte 7,8 mld dolarów.
Drel
twierdził też, że działania prokuratury, w wyniku których w areszcie znaleźli
się Chodorkowski i prezes Menatepu Płaton Lebiediew, zaś na rok więzienia w
zawieszeniu skazany został inny akcjonariusz Wasilij Szachnowski, nie uderzyły w
samo funkcjonowanie Jukosu.
Przeciwko
Jukosowi toczy się dochodzenie o oszustwa podatkowe i malwersacje finansowe.