|
Untitled Document
11.2.2004 15:28 (CET)
Błąd w Windowsach
Microsoft ostrzega, że "krytyczny" błąd w najnowszej wersji systemu
operacyjnego Windows może narazić użytkowników na ataki
hakerów.
Dotyczy to systemów Windows NT, Windows 2000, Windows XP
czy Windows Server 2003.
Firma zaleciła wszystkim użytkownikom ściągnięcie ze swej
strony darmowego oprogramowania, które niweluje błąd.
Lukę w programie wykryła w lipcu 2003 roku firma eEye
Digital Security, zajmująca się bezpieczeństwem w światowej sieci.
Microsoft ogłosił wiadomość o tym dopiero teraz w swym
miesięcznym biuletynie informacyjnym.
Raj dla hakerów
Eksperci ostrzegają, że użytkownicy systemów operacyjnych,
którzy nie ściągną zabezpieczenia ryzykują, że hakerzy - przynajmniej
teoretycznie - mogą włamać się do ich komputerów i następnie wykasować dane, lub
skraść zawartość dysków.
System może też być podatny na ataki wirusów.
"Wszystkie obecne wersje systemu Windows są zagrożone" -
mówi Stephen Toulouse z firmy Microsoft.
Marc Maiffert z eEye Digital Security, który poinformował
Microsoft o błędzie już pół roku temu, skrytykował producenta systemu
Windows za opieszałość w informowaniu o błędzie i możliwości jego
wyeliminowania.
Wszystkie obecne wersje systemu Windows są zagrożone
Stephen Toulouse,
Microsoft |
"Jest to jeden z najpoważniejszych błędów w systemie
Miscrosoftu, jakie kiedykolwiek stwierdzono" - mówi Maiffert.
Jednak Sal Viveros, ekspert do spraw zabezpieczeń w McAfee
Security powiedział BBC, że tego typu "opóźnienie" to standardowa praktyka w
przemyśle informatycznym.
"Zazwyczaj jeżeli ktoś znajdzie błąd w oprogramowaniu, to
daje producentowi jakiś czas na jego naprawienie. Jeżeli ludzie nie wiedzą o
błędzie, to istnieje mniejsze ryzyko, że autorzy wirusów wymyślą coś, co pozwoli
wykorzystać taki błąd" - mówi Viveros.
Microsoft mówi, że wszystko trwało kilka miesięcy, bo firma
chciała się upewnić, że eliminując lukę zlikwiduje jednocześnie pokrewne
problemy w systemie.
|