BBC Online Network
 
Strona główna
 
SERWISY
 
Sport
 
Kultura i Rozrywka
 
Biznes
 
Nauka i technika
  
Książki
 
Angielski
 
Prasa
 
Przewodniki
 
Reflektor
 
O nas
AUDIO
 
Reflektor
 
BBC Live
 
INTERNETIA
 
BBC Informacje Online
 
WITRYNY BBC
Jesteś w dziale: Wiadomości



Untitled Document 10.3.2003 6:53 (CET)
Dyplomatyczne podchody
BBC News
Żołnierze koalicji w Zatoce Perskiej są już gotowi do akcji. 

Stany Zjednoczone próbują za wszelką cenę przekonać członków Rady Bezpieczeństwa ONZ do nowej rezolucji w sprawie Iraku.

Przez cały weekend trwały dyplomatyczne zabiegi zarówno przeciwników jak i zwolenników nowej rezolucji w sprawie Iraku.

Amerykański sekretarz stanu stwierdził, że "wykręcanie rąk" jak obserwatorzy nazywają dyplomatyczne wysiłki waszyngtońskiej administracji,  przyniosło już pozytywne efekty.

Colin Powell podkreślił, że jest duża szansa na to, że rezolucję stawiającą Saddamowi Husejnowi ultimatum, poprze dziewięciu a może nawet dziesięciu członków Rady Bezpieczeństwa.

Chodzi przede wszystkim o tzw. "niezdecydowaną szóstkę" czyli Meksyk, Chile, Angolę, Kamerun, Gwineę i Pakistan. Żaden z tych krajów nie zadeklarował jeszcze jak będzie głosował w tym tygodniu.
   
 

...jest duża szansa, że rezolucję poprze dziewięć a może nawet dziesięć krajów...

 
   
  C.Powell  

Według brytyjskiego dziennika Independent, aby przeciągnąć na swoją stronę niezdecydowanych Wielka Brytania zaoferowała ustępstwa.

I tak głosowanie, które początkowo miało się odbyć we wtorek zostanie przesunięte prawdopodbnie na czwartek lub piątek.

Do rezolucji mają też zostać dołączone, zdaniem gazety, konkretne żądania rozbrojeniowe, które Irak musi spełnić do 17 marca, aby uniknąć wojny.

Gruszek w popiele nie zasypują także przeciwnicy wojny. Francuski minister spraw zagranicznych rusza w błyskawiczną podróż do Gwinei, Kamerunu i Angoli.

Dominique de Villepin zamierza przekonać rządy tych krajów do odrzucenia rezolucji.

Daje też do zrozumienia, że w ostateczności Francja skorzysta z prawa weta by zablokować amerykańskie plany w Radzie Bezpieczeństwa.

Waszyngton wydaje się jednak być przygotowany także i na wojnę bez poparcia ONZ.

Prezydent Bush stwierdził niedawno, że nie będzie nikogo prosić o zgodę podejmując decyzje dotyczące bezpieczeństwa kraju.

     
© BBC World Service
Bush House, Strand, London WC2B 4PH, UK.
Sekcja Polska BBC